Mam 14 lat a mój były (Kuba) 15. byłam z nim ponad 3 miesiące z przerwami bo jemu czasami się odwidziałam.... x d. zerwał ze mną 2 tygodnie temu. myślałam ze do siebie wrócimy a tu masz....; (... !
On cały czas chciał ze mną oprawiać sex bez zabezpieczenia...!! ja mówiłam nie aż nie mogłam wytrzymać i z nim zerwałam... i to był błąd moim zdaniem nie wiem co myślą inni,..:(;(
Moja przyjaciółka radziła mi żebym o nim zapomniała i usunęła jego numer i trak zrobiłam ale pewnego dna on do mnie zadzwonił i powiedział ze mnie kocha i ze nie może bezecnie żyć a ja głupia zaś zaczęłam z nim chodzić aż do teraz. Te dwa tygodnie to męczarnia!! Byliśmy przyjaciółmi aż do wczoraj gdy mu napisałam ze ta przyjaźń nie ma sensu ze nie chce go znać i wo gule!! czuje ze dobrze zrobiłam a teraz postanawiam się zmienić... chce być pewna siebie i nie brać byle kogo za chłopaka naraie nie chce mieć chłopaka ja szukam kolegów nie chłopaków ale jak po drodze się zakocham to nie moja wina bo to los tak chciał...;**
Co o tym sądzicie??